Podróże

Ostatnie 2 tygodnie znów podróżowałem. Tym razem był to rejs po karaibskich wysepkach. Powróciłem w to miejsce po 2 latach. Pierwszy rejs w tamte rejony zrobił na mnie bardzo duże wrażenie i bardzo chciałem tam wrócić. Za drugim razem to już nie było to samo.

karaiby

Ponowne odwiedzanie nawet najbardziej atrakcyjnych miejsc nie daje już tak silnych wrażeń jak pierwszy raz. W podróżowaniu najmocniej szukam tego uczucia skupienia, ciągłego zdziwienia, zaskoczenia, przyglądania się światu. Całkowita zmiana miejsca powoduje, że mózg wyskakuje z trybu autopilota do którego przyzwyczaja go codzienność i rutyna. Gdy jestem w nowym, nieznanym miejscu zaczynam patrzeć na świat tak jak robiłem to w dzieciństwie, czuję że naprawdę żyję, każdy dzień jest inny, codziennie dzieje się coś nowego, widzę nowe rzeczy, spotykam nowych ludzi, jem nowe potrawy. Uwielbiam to uczucie, właśnie dla niego staram się jak najczęściej robić sobie krótkie wakacje.
Uświadamia mi to również czego brakuje mi na co dzień, staram się być bardziej uważny i w codzienności ale osiągnięcie tego jest bardzo trudne.
Drugą sprawą, którą wynoszę z podróży są obserwacje jak żyją ludzie w innych częściach świata. Najczęściej okazuje się, że do szczęścia nie potrzeba zbyt wiele. W skrócie, generalizując: najbardziej uśmiechnięci i zadowoleni z życia są ludzie którzy mają proste, niestresujące zawody służące innym ludziom mieszkający w ładnej okolicy z dobrym klimatem i dużą ilością słońca.