Chleb

Od 2 miesięcy moja żona piecze chleb na zakwasie. Woda, mąka trochę soli oraz  codzienna opieka nad bazą pozwala wypiekać co 2-3 dni pyszne foremki. To kolejne podejście do samodzielnego wypieku chleba, poprzednio ja byłem odpowiedzialny za ten proces i niestety po kilku-kilkunastu dniach zakwas umierał  czasem o nim zapomniałem ,czasem musiałem wyjechać na parę dni.

 

Tym razem jest inaczej, żona jest  bardziej systematyczna ode mnie  nie włóczy się po świecie i pamięta o opiece na zakwasem.

 

To właśnie zakwas powoduje, że pieczenie chleba jest inne niż  wszystkie pozostałe wypieki:

– ciągłość. Nasz zakwas ma już 2 miesiące cały czas pewnie znaleźlibyśmy w nim cząsteczki mąki wody którą dodaliśmy tam na samym początku.

– Lokalność –zakwas tworzą dzikie drożdże, które krążą w powietrzu, to nasze drożdże, malutkie organizmy (żyjątka J ) które mieszkają tu razem z nami w naszym domu.

 

Z bochenka na bochenek zakwas jest coraz silniejszy, zmienia się jego smak, za każdym razem chleb smakuje nieco inaczej.

Postanowienia noworoczne

Fajerwerki

Nowy rok, postanowienia noworoczne.

Zeszły rok był dla mnie dośc intensywny, częste wyjazdy koniecznośc nadrabiania zaległości spowodowały, że odłączyłem się od
swoich zasad DYI, powrotu do rzeczywistości, prac domowych. O częstotliwości publikacji na blogu nie wspominam. Czas powrocic: plan na zimę – zrobić mini remont łazienki, przerobić szafki z ikea do spiżarni tak by się zmieściły, zamontować chwyty wspinaczkowe, zrobić blaty dębowe na szafkę w salonie.

Wczesna wiosna: porządki w ogrodzie, na grządkach, przycięcie winorośli, zamówienie sadzonek na miejsce przemarzniętych winorośli.

Wiosna: domek na drzewie – baza oparta o europalety

Weekendowe wycieczki po okolicy z rodziną, poranne wycieczki po lesie rano z aparatem.
Każdego dnia budzic się równo ze wschodem słońca (aż do 5:00).

Praca w ogrodzie

Winorośl

Posiadanie kawałka ziemi i kilku roślin, którymi trzeba się opiekować świetnie wpływa na powrót do rzeczywistości. Nie musisz mieszkać w domu z ogrodem aby zacząć, wystarczy duża skrzynka na balkonie lub na parapecie z paroma ziołami i sałatami. Sam uprawiam jedynie rośliny, które mogę zjeść, uprawę kwiatów i krzewów ozdobnych zostawiam żonie. Posiadanie własnego ogródka z warzywami i krzewami owocowymi pozwala jednocześnie na częściowe uniezależnienie się od zewnętrznych dostawców. Własnoręcznie wychodowane rośliny smakują inaczej.

Fani Farmville przy przejściu do rzeczywistości mogą się rozczarować, tu wiele rzeczy jest nieprzewidywalne, nie ma szybkich wzrostów , początki są trudne. Uprawianie ogródka uczy systematyczności, tu nie ma miejsca na prokrastynację – później nie będzie czego ratować. Praca w ziemi mnie bardzo uspokaja, jestem na zewnątrz, czuję świeże powietrze, ruch, proste zadania, widoczne konkretne efekty.

W swoim ogrodzie mam krzewy: winorośl, ogrest, porzeczka , aronia, truskawka, malina. Krzewy to mało pracy, wystarczy zasadzić, potem ewentualnie co roku przycinać i wymieniać przemarznięte. Na grządkach mam świeże zioła, kilka już jest na tyle silnych że potrafi przezimować, resztę dosiewam i dosadzam co roku. Przeróżne rodzaje i kolory sałat, szczypiorek.  Oraz trochę zapomnianych i trudnych do dostania warzyw takich jak brukiew, scorzonella, pasternak.

Początkującym polecam zacząć od sadzonek, wzrost od nasion jest dużo trudniejszy.

Za to nasiona pozwalają na większy wybór roślin i kontrolę od początku (nigdy nie wiemy czym wcześniej była nawożona sadzonka).

Porady z moich doświadczeń (zaznaczam od razu że też jestem nadal początkujący)

Zacznij od małej powierzchni, którą nauczysz się kontrolować – chwasty, szkodniki, podlewanie.

Ja zaczynałem od jednej skrzynki 2mx2m zbudowanie zgodnie z zasadami Square foot Gardening.

Polecana lektura:

All new square foot gardening- Mel Bartolomew

Four season Harvest = Eliot Coleman

Naturalna uprawa owoców i warzyw Nick Hamilton

Winorośł – Roman Myśliwiec.

Pierwszy wpis

Start. Pierwszy wpis. To na razie biała kartka piszę ręcznie. Od zawsze sprawy wymagające skupienia pisałem na kartce. Pomimo że piszę bardzo szybko na klawiaturze, papier bardziej mi odpowiada.

 

Pierwszy wpis – chcę by blog był zapisem moich przemyśleń składających się na moje obecne życie, wybory, to co robię. Od paru lat staram się osiągnąć, nie wiem jak to nazwać szczęście, zadowolenie, spokój poprzez powrót do źródeł, natury, tradycji. Nie zawsze tak było – moje życie zaraz po studiach, szybka kariera, praca w stolicy, cały mój świat był w internecie, komputerze: praca, rozrywka, znajomi. Nie byłem z tym w pełni szczęśliwy, ciągle mi czegoś brakowało. Od zawsze dobrze czułem się w górach, wśród przyrody.

 

Współczesna technika umożliwiła mi przeniesienie się w góry bez rezygnacji z dotychczasowego źródła utrzymania. W górach odzyskałem spokój.

 

Pierwszy wpis. Nie jest dobry, chaos. Odzwyczaiłem się od pisania takich tekstów. Jeśli już piszę to jest to opis produktu, umowa, krótki email. Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej, nieużywane obszary mózgu się roztrenują i pisanie będzie mi przychodziło łatwiej.

Zbytni perfekcjonim powoduje, że ludzie porzucają to co chcieli zrobić, ponieważ efekty ich pracy rozjeżdżają się z ich oczekiwaniami. Przez to z producentów zmieniają się w biernych konsumentów treści, którzy potrafią jedynie forwardować i klikać ‘lubię to’.

 

Uważam, że mam kilka ciekawych rzeczy do przekazania. Następny wpis będzie bardziej konstruktywny.