Skitury

Jadę jutro na 3 dni w tatry po uprawiać narciarstwo pozatrasowe, skiturowe.

skitur1

Skitury to powrót do narciarstwa jakie było uprawiane dawniej. Podchodzenie do góry na nartach dzięki hamującym paskom materiału – fokom, zjeżdżanie trasami na których nigdy nie było ratraka. Współczesne narciarstwo zjazdowe wyewoluowało do karykatury sportu . Góry poszatkowane słupami wyciągów byleby narciarz się nie zmęczył, trasy wyratrakowane na płaski sztruks byleby narciarz nie musiał się namęczyć, wytaliowane narty by każdy potrafił skręcać po paru godzinach na stoku. Pozwala to rzeszom niewytrenowanych ludzi spędzać długie godzina na nartach. Potężny przemysł opierający się na skipasach i modzie zmieniającej wzorki na nartach aby jak najszybciej wymienić całkiem jeszcze dobry sprzęt. Gdy jako mały chłopiec zaczynałem się uczyć na nartach, było bardzo mało wyciągów, uczyłem się na „oślich łączkach” na których podchodziło się samodzielnie. Sam jeżdżę z dziećmi na „takie” narty, dzięki temu możemy razem spędzić czas podczas ferii, ale na dłuższą metę dla mnie jest to ogłupiające, wjazd/zjazd, wjazd/zjazd.

skitur2

Dzięki skiturom jesteśmy wolni, obcujemy w ciszy z naturą, mamy czas na uważność, jesteśmy w górach bez tłumu ludzi. Dopiero na skiturach naprawdę czuję że jestem w górach. Aby wejść do góry używam swoich mięśni aby zjechać w trudnym terenie muszę się nakombinować i wciąż mam sporo do nauczenia się jeśli chodzi o technikę jazdy w ciężkim śniegu, stromiznach, między skałami, drzewami. Takie właśnie narciarstwo uprawiono sto lat temu, było sportem elitarnym i dostępnym dla nielicznych . Ciekawie te czasy są wspominane w książce „W stronę pysznej”. Jedyne czego nie lubię w skiturach to ilość sprzętu , którego używam, narty wiązania, specjalne buty, kijki, foki, harszle, czekan, raki, detektor lawinowy, sonda, łopata, kask, impregnat do fok, ubrania,  okulary lodowcowe, robi się z tego całkiem spory plecak do dźwigania.

skitur3

W skiturach mamy konkretny cel do osiągnięcia danego dnia , wiemy gdzie dojść, zjechać, wiemy kiedy udało się to osiągnąć. Najbardziej lubię wielodniowe wędrówki w których poruszamy się na nartach każdego dnia do nowego celu. Dzięki temu narciarstwo zmienia się w wyprawę – archaiczny motyw tak naturalny dla ludzkości, ukryty w naszych genach.

 

Reklamy

Chleb

Od 2 miesięcy moja żona piecze chleb na zakwasie. Woda, mąka trochę soli oraz  codzienna opieka nad bazą pozwala wypiekać co 2-3 dni pyszne foremki. To kolejne podejście do samodzielnego wypieku chleba, poprzednio ja byłem odpowiedzialny za ten proces i niestety po kilku-kilkunastu dniach zakwas umierał  czasem o nim zapomniałem ,czasem musiałem wyjechać na parę dni.

 

Tym razem jest inaczej, żona jest  bardziej systematyczna ode mnie  nie włóczy się po świecie i pamięta o opiece na zakwasem.

 

To właśnie zakwas powoduje, że pieczenie chleba jest inne niż  wszystkie pozostałe wypieki:

– ciągłość. Nasz zakwas ma już 2 miesiące cały czas pewnie znaleźlibyśmy w nim cząsteczki mąki wody którą dodaliśmy tam na samym początku.

– Lokalność –zakwas tworzą dzikie drożdże, które krążą w powietrzu, to nasze drożdże, malutkie organizmy (żyjątka J ) które mieszkają tu razem z nami w naszym domu.

 

Z bochenka na bochenek zakwas jest coraz silniejszy, zmienia się jego smak, za każdym razem chleb smakuje nieco inaczej.